„Zostaję z OFE!” – reforma na dwóch filarach

zostaje z ofe kadr 150x150 Zostaję z OFE! – reforma na dwóch filarachPowszechne Towarzystwa Emerytalne wzięły się za przekonywanie Polaków, że warto zostać w OFE. Dla dobra własnego i nawet z poczucia patriotyzmu. W końcu – jak przekonują autorzy emitowanego w telewizji spotu reklamowego „Zostaję z OFE” – nasze pieniądze są inwestowane w polskie firmy.

 

 

Czegoś wam tu brakuje? Jest przecież przekonująca edukacja, jest niefrasobliwy osobnik, który nagle wkracza na scenę i wywraca pracowicie budowany przez innych system emerytalny (co jest czytelną aluzją pod adresem najnowszych pomysłów emerytalnych naszych polityków i stylu ich wprowadzania)… Niestety brakuje choćby wzmianki o trzecim filarze, o samodzielnym, dodatkowym oszczędzaniu na emeryturę, gdzie trzeba odkładać pieniądze bezpośrednio z własnej kieszeni, a nie – tak czy inaczej obowiązkowo – z części składki emerytalnej. Wiadomo, że Towarzystwa nie są instytucjami charytatywnymi i wydały pieniądze po to, żeby bronić własnego ogródka. Może uznały , że III filar osłabi czy zaciemni przekaz reklamy, może zabrakło czasu. Jednak nieobecność III filara w spocie trochę razi. Zwłaszcza, że akcjonariusze PTE często zajmują się też sprzedażą produktów trzeciofilarowych. Ciekawe, czy doczekamy się kiedyś w pełni obiektywnej kampanii reklamowej, ujmującej całościowo problem emerytalny w Polsce. System emerytur stojący na dwóch filarach, co widzimy w spocie, nie jest przecież obiecującą i wystarczająco wiarygodną konstrukcją. Być może ZUS i OFE da nam łącznie 30-40% pensji, gdy przejdziemy na emeryturę, aczkolwiek nawet za te wyliczenia chyba nikt nie da sobie ręki uciąć. ZUS od dawna jest bankrutem i w końcu wygeneruje taki deficyt, że już nie będzie można go zniwelować, a OFE są stopniowo zarzynane przez polityków.

Na jednym filarze emerytury nie zbudujesz – przekonują PTE widzów. Ale niestety na dwóch również nie do końca. Perspektywa 60-70% spadku stopy życiowej nikogo chyba nie zadowala.

Tym niemniej taka odpowiedź na rządowe zapowiedzi zmian też ma swoją wartość. Pieniądze w ZUS są natychmiast wydawane, pieniądze w OFE inwestowane, i żadne pokrętna dialektyka polityków tego nie zmieni. Warto więc, żeby przyszli emeryci mający wkrótce decydować: całość składki w ZUS czy część także w OFE , wiedzieli na co się decydują. Choć, po prawdzie, tak do końca i tak nie będą wiedzieli – na 10 lat porzed emeryturą środki z OFE mają być stopniowo przenoszone do ZUS, a ta instytucja pieniądze wydaje, a nie zabezpiecza, nie mowiąc o pomnażaniu.

Spot reklamowy to niejedyny element kampanii PTE. Warto również zajrzeć na stronę zostajezofe.pl, gdzie w przystępny sposób przedstawiona jest wiedza na temat systemu emerytalnego, nie brakuje też newsów z rynku. Czy takie działania Towarzystw będą kontynuowane, nie wiadomo. Powodem takiego stanu rzeczy jest planowany zakaz reklamy OFE (+ kary więzienia za jego łamanie) , co nawiasem mówiąc wydaje się skandalicznym bezprawiem. OFE gorsze niż alkohol czy narkotyki? Warto też pamiętać, że takie profesjonalne kampanie kosztują. Obecna ma się zamknąć w kwocie 4 mln złotych. Zyski PTE pochodzą z opłat od przekazywanych składek do OFE oraz opłaty za zarządzanie. Nie wszystkim obecnym członkom OFE mogą podobać się takie wydatki. Z drugiej strony każda prywatna firma działa w warunkach rynkowych i musi się reklamować. PTE i tak nie są drogimi instytucjami – to raptem kilkanaście firm zatrudniających po 15-20 osób. Te 4 miliony zł, w porównaniu z iście bizantyjskimi i niepotrzebnymi wydatkami ZUS, to kwota na przysłowiowe waciki.

Krzysztof Duda (COE)