Emerytury coraz niższe

pensioners ok 150x150 Emerytury coraz niższeZ danych opublikowanych przez ZUS wynika, że obecnie przyznawane emerytury są aż o 40 % niższe, niż świadczenia wyliczane na starych zasadach, obowiązujących przed 1999 rokiem. Na pierwszy rzut oka to szokująca  wiadomość, nawet jeśli wziąć pod uwagę, że wysokość starych świadczeń jest zawyżana przez emerytury górnicze. Najprościej jest powiedzieć, że głównym „winowajcą” takiego stanu rzeczy jest wprowadzony wraz z reformą emerytalną nowy sposób obliczania wysokości emerytury. Algorytm bierze pod uwagę wysokość zgromadzonych składek, dzieląc ją przez statystyczną średnią długość życia.  Jednak co by było, gdyby utrzymano stare zasady naliczania dla wszystkich Polaków (obecnie korzystają z nich jeszcze osoby  starsze i górnicy)?

W opinii ekspertów, poprzedni system już w 1999 roku nie miał ekonomicznej racji bytu i był w zasadzie bankrutem. Nie można go było podtrzymać finansowo w dłuższym okresie.  Oparty był bardziej na decyzjach i obietnicach polityków niż na obiektywnych parametrach. Twórcy reformy emerytalnej zdawali sobie sprawę, że państwo nie jest w stanie zapewnić przyszłym emerytom stopy zastąpienia na dotychczasowym poziomie około 60 % ( czyli 60% ostatniej pensji). Szczególnie w obliczu stale pogarszającej się sytuacji demograficznej, gdzie rodzi się coraz mniej dzieci i przybywa osób starszych. Wyobraźmy sobie jak wysokie w takiej sytuacji musiałyby być składki na ZUS i kto wytrzymałby takie obciążenie? Już teraz emigracja wśród młodych ludzi przybiera niepokojąco duże rozmiary.

Przeciwwagą dla nowego sposobu naliczania emerytur, prowadzącego do ich obniżenia, miałoby być z jednej strony wydłużenie wieku emerytalnego, zmobilizowanie przyszłych emerytów do podnoszenia kwalifikacji czy dbania o zdrowie. Jednak o tym  słyszymy z ust decydentów od niedawna. A przecież podstawą do wypracowania wysokiej stopy zastąpienia powinny być wprowadzonew 1999 roku dwa kapitałowe filary emerytalne. Takie były intencje twórców reformy emerytalnej. Dlatego trudno się zgodzić z pojawiającymi się tu i ówdzie przy okazji publikacji danych ZUS, atakami na ówczesny rząd Jerzego Buzka.  Musimy zrozumieć, że to nie nowy sposób naliczania emerytur z ZUS jest złem. Złem jest prowadzony przez obecny rząd demontaż OFE.  Złem i skrajną nieodpowiedzialnością jest łudzenie Polaków, że tylko Państwo jest im w stanie zapewnić godną przyszłość na emeryturze.  Złem jest wreszcie brak realnych zachęt ze strony polityków do samodzielnego oszczędzania na emeryturę. Podsumowując:  zamiast naprawy i rozwijania naszego systemu emerytalnego,  mamy wylewanie dziecka z kąpielą (II filar), tudzież niewielkie owym dzieckiem zainteresowanie (III filar) . A wszystko to dyktowane słupkami poparcia i kalendarzem wyborczym.

Krzysztof Duda (COE), Rzeczpospolita