Rząd wyciągnie ręce po nasze oszczędności trzymane w OFE jako obligacje?

rostowski-kosiniak2Ministrowie: Finansów oraz Pracy i Polityki Społecznej, zapowiedzieli dziś,  że nie planują całkowitej likwidacji OFE. Ale, jak podkreślił minister Rostowski, nie będzie też powrotu do większej składki przekazywanej do Otwartych Funduszy Emerytalnych. Rozważany jest także wariant zabrania naszych pieniędzy z OFE, tych trzymanych w obligacjach Skarbu Państwa, i przeniesienie ich do ZUS.

Ministrowie Rostowski i Kosiniak-Kamysz ogłosili trzy zasadnicze propozycje zmian systemu emerytalnego:

1. Wybór: albo  OFE, albo ZUS

Wg tej propozycji każdy z nas będzie mógł wybrać, czy zostaje w OFE, czy przenosi wszystkie swoje oszczędności do ZUS. Na podjęcie decyzji będziemy mieli 3 miesiące.Jednak jeśli przeniesiemy się do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, to nie będziemy mieli powrotu do Otwartych Funduszy Emerytalnych. Tak właśnie wygląda „wybór” w wersji rządowej.

2. OFE jako dodatkowe źródło emerytury

Druga propozycja zakłada, że będziemy mogli przystąpić do w OFE i tam oszczędzać na dodatkową część emerytury. Jak wyjaśnił minister Rostowski, osoba, która wybrałaby to rozwiązanie, sama dopłacałaby równowartość 2 procent składki emerytalnej na swoje konto w OFE. Ciekawe ilu obywateli zdecydowałoby  się na taki wariant? Wygląda to na kolejną próbę zawoalowania, za pomocą pozornych „reform”, faktycznej likwidacji OFE.

3.  Rząd zabierze z OFE nasze oszczędności środki ulokowane w obligacjach i przerzuci do ZUS

W przypadku takiego rozwiązania całe pozostałe środki, OFE inwestowałyby w gospodarkę i w akcje. Inwestowanie w obligacje rządowe byłoby zakazane. Zauważmy, że sformułowanie „przerzuci do ZUS” trzeba brać z przymrużeniem oka. W ZUS nie ma  i nie będzie  żadnych pieniędzy. Zostają natychmiast wydane.

 

Na 10 lat przed emeryturą rząd „zaopiekuje się” naszymi oszczędnościami

 

W wyżej opisanych wariantach zmian nr 1 i 3, rząd proponuje przesuwanie jednej dziesiątej kapitału co roku, dziesięć lat przed przejściem na emeryturę. W tym przypadku ma być gwarancja wypłaty minimalnej emerytury. Minister dodał, że gwarancja taka mogłaby być utrzymana, ponieważ pieniądze przyszłych emerytów byłyby w ZUS bezpieczne (!)

Przy dodatkowej, dobrowolnej składce (wariant zmian nr 2) byłaby większa możliwość decydowania o tym, co zrobić z tymi środkami w momencie przejścia na emeryturę – zapowiedział Rostowski. W tym przypadku wysokość minimalnej emerytury byłaby warunkowana wysokością oszczędności zgromadzonych przez ubezpieczonego w ZUS. Miałoby to być 90 proc. obecnej minimalnej emerytury.

żródło: PAP, rmf.fm