Czeskie emerytury: pożar na państwowym i sukces III filara

filary czeskie 2 150x150 Czeskie emerytury: pożar na państwowym i sukces III filaraRząd naszych południowych sąsiadów alarmuje: w 2050 roku emerytury wypłacane przez państwo zmniejszą się o połowę. Jednak nie możemy do końca czuć wspólnoty w emerytalnej niedoli z Czechami. A to dlatego, że oni mają poukładany 3 filar. Czy wiedzieliście, że aż 5 milionów Czechów prywatnie odkłada na dodatkową emeryturę? To prawie 50 procent wszystkich obywateli tego kraju!

Czeski odpowiednik 3 filara cieszy się tak niezwykłym powodzeniem ze względu na atrakcyjne odliczenia podatkowe dla osób fizycznych i firm, ale nie tylko. Indywidualni członkowie trzeciofilarowych funduszy dostają rządową wpłatę powiązaną z kwotą, jaką odłożyli sami. W ubiegłym roku miesięczna składka Czecha wzrosła o 5,3% – do 465 koron, a rządowe dopłaty o 2,5% – do 100 koron. Rząd mimo to nie rezygnuje z dalszego zachęcania do oszczędzania i w tym roku podniósł pułap dopłaty do 300 koron miesięcznie.

Ciekawostką jest fakt, że jeszcze do niedawna czeski III filar posiadał nawet gwarancję ochrony członków przed ewentualnymi stratami. Jednak zmuszało to 9 funkcjonujących na rynku funduszy do bardzo ostrożnego inwestowania, co w konsekwencji powodowało niskie przyrosty kapitału na kontach ich członków. Po zmianach w systemie „stare fundusze” (z gwarancją) nie przyjmują już nowych członków, natomiast nowe oferują do wyboru aż pięć strategii inwestycyjnych, od bezpiecznych, po ryzykowne.

Mimo oczywistego sukcesu III filara, rząd czeski wprowadził w zeszłym roku odpowiednik…naszego II filara. Podobnie jak u nas, na nowy filar odprowadzana jest część składki z wynagrodzenia. Ale zasadniczą różnicą w stosunku do naszego systemu, jest jego dobrowolność. I to jest chyba przyczyną porażki – przynajmniej dotychczas, bowiem do II filara przystąpiło przez rok zaledwie… 22,5 tysiąca Czechów. Rządzący nie dają za wygraną i chcąc zachęcić rodaków, publicznie deklarują, że osobiście przystąpią do nowego systemu. Dodajmy, że również w tym przypadku nasi południowi sąsiedzi mogą wybrać strategię inwestycyjną.

Rząd czeski reformuje system z powodów podobnych, jak w innych krajach regionu. Eksperci zwrócili uwagę, że w pełni państwowy system emerytalny jest niemożliwy do utrzymania w warunkach starzejącego się społeczeństwa. Przygotowano zatem zmiany zakładające, że przyszłe emerytury będą wypłacane w 2/3 przez państwowego ubezpieczyciela, a w 1/3 – przez fundusze emerytalne. Dotychczasowa reakcja Czechów na II filar stawia te plany pod znakiem zapytania, ale i tak mamy czego sąsiadom zazdrościć. Dlaczego mamy tak słabiutki system zachęt do oszczędzania na dodatkową emeryturę? Czy to tylko wina polityków wszelkiej maści . Czy też po prostu nie myślimy o własnej przyszłości dalej niż w rocznej perspektywie? W końcu ktoś tych polityków ciągle wybiera i są oni – niestety – odbiciem większości społeczeństwa. Skoro my mamy tę sprawę w „głębokiem poważaniu” , to tym bardziej oni. A może uważacie, że jesteśmy zbyt biednym społeczeństwem, żeby dodatkowo oszczędzać na emeryturę? Do czeskiego PKB na głowę trochę nam jeszcze brakuje, ale nie jest to dramatyczna różnica…

Krzysztof Duda (COE)